niedziela, 7 czerwca 2009

urlop


biorąc tygodniowy urlop nie sądziłam, że będzie tak bardzo intensywny. spędziłam go w większości w krakowie. 
kurs:warszawa-kraków-bielsk-wilamowice-bielsk-warszawa-kraków-warszawa.

zaliczyłam zamknięcie miesiąca fotografii i selector festival. a kulminacyjnym wydarzeniem zamykającym mój niesamowicie intensywny tydzień były dwa dzisiejsze egzaminy, które spowodowały to, że po powrocie o 4 rano z festiwalu, głucha, obolała i ochrypnięta, wyruszyłam do warszawy najwcześniejszym pociągiem. nie wiem jakim cudem zaliczyłam te egzaminy na 4- i 5. 

ale można ? można : )

zdjęcia już niedługo. wywołam wszystkie klisze pozbieram je w całość i wrzucę.

1 komentarz:

  1. można mieć kulińskiego w tuririru? no kurwa. jaszka.

    OdpowiedzUsuń